nie, 19 kwi 2026, 3:24 CEST, NY 21:24, Londyn 2:24, Tokio 10:24, ^SPX +1.20% Spór o dyrektywę ETS2: PiS za anulowaniem, rząd za przesunięciem PAP - Kraj 14 mar 2026, 11:45
14.03.2026, Warszawa (PAP) - Rząd powinien zwrócić się do Komisji Europejskiej o wycofanie się z dyrektywy ETS2, która w Polsce uderzy w najbiedniejszych - uważa Ireneusz Zyska (PiS). Wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska przyznaje, że rząd chciałby opóźnienia ETS2, ale zarazem oznacza to mniej pieniędzy na transformację energetyczną.Europejski System Handlu Emisjami (ETS) to jeden z głównych mechanizmów UE, które mają na celu ograniczenie emisji gazów cieplarnianych i walkę ze zmianami klimatu. ETS działa na zasadzie limitów emisji i handlu uprawnieniami do emisji.W sobotę, podczas konwencji PiS w Krakowie, kandydat tej partii na premiera Przemysław Czarnek mówił, że przedstawiciele "silnego państwa" powinni pojechać do Brukseli i wypowiedzieć m.in. unijny system ETS, odnawialne źródła energii czy Zielony Ład. "Nie mamy waszego miksu energetycznego, nie mamy żadnego Zielonego Ładu, nie mamy żadnych OZE, sr-OZE. My mamy nasz miks węglowy, bo mamy nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich. My mamy nasz węgiel" - podkreślił polityk.Do tych słów odniosła się w poniedziałek minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. - Wyjście Polski z systemu ETS oznacza wyjście Polski z Unii Europejskiej. Z tego, co wiem, nie ma na to ani zgody Polek i Polaków, ani rządu. Nie ma i nie będzie. Oczywiście politykę europejską trzeba zmieniać tak, żeby była bardziej dopasowana do naszych potrzeb. I dokładnie to robimy - zapewniła. Zapowiedziała, że rząd będzie chciał jednak jeszcze bardziej opóźnić wejście w życie tej dyrektywy, by było więcej czasu na transformację źródeł ciepła w gospodarstwach domowych. Dotąd stronie polskiej przesunąć wejście w życie ETS2 z 2027 na 2028 rok.Politolog Antoni Dudek mówił w ubiegłym tygodniu w TVN24, że wejście w życie dyrektywy ETS2 może wywołać gwałtowny wzrost nastrojów antyunijnych i spowodować, że gwałtownie wzrośnie liczba zwolenników wyjścia z UE. Obecnie postulat Polexitu wprost formułuje tylko Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna.Poseł PiS Ireneusz Zyska, dawny wiceminister klimatu i środowiska oraz pełnomocnik rządu ds. OZE podtrzymuje w rozmowie z PAP stanowisko, wyrażane przez Czarnka, że ETS2 nie powinien być w Polsce wdrożony, a rząd powinien zwrócić się do Komisji Europejskiej o wycofanie się z dyrektywy ETS2.- ETS2 dotyczy mieszkalnictwa i transportu. Jeśli chodzi o mieszkalnictwo, w Polsce mamy największe w Unii Europejskiej ciepłownictwo systemowe. Duże elektrociepłownie, które zasilają np. osiedla mieszkaniowe. To wszystko w ponad 90 procentach pracuje w oparciu o paliwa węglowe. Jeżeli ETS wszedłby w życie, to uderzy w zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, ludzie, którzy zastanawiają się, czy wykupić leki, czy jedzenie - powiedział Zyska.- Najlepiej, gdyby Komisja Europejska wycofała się z tego pomysłu. Paradoksalnie jest na to szansa, ponieważ w tym roku nastąpi rewizja systemu ETS. Byłoby dobrze, żeby obecny polski rząd z panem premierem Tuskiem na czele postawił daleko idący postulat, by z ETS2 Unia Europejska po prostu się wycofała. Albo odłożyła np. o 10 lat - dodał.Zdaniem posła PiS zarówno 2028, jak i 2030 rok to terminy zdecydowanie zbyt wczesne na wejście w życie dyrektywy.- W czasach rządu Mateusza Morawieckiego zrobiliśmy bardzo wiele w zakresie programu czyste powietrze. Ale potrzebujemy jako państwo więcej czasu na dekarbonizację ciepłownictwa. Żyjemy w takiej strefie klimatycznej i mamy takie zasoby energetyczne, jakie mamy, że wiele gospodarstw jest wciąż ogrzewanych przez węgiel, choć na ogół są to kotły V klasy, czyli te nowoczesne - powiedział Zyska.Jego zdaniem, w przypadku opóźnienia wejścia w życie ETS2 można dyskutować o roku 2035 albo nawet 2040. Wymagałoby to oczywiście zmiany stawianych przez UE celów, dotyczących redukcji gazów cieplarnianych. Gdyby jednak ETS2 wszedł w życie w najbliższym czasie, dodał poseł PiS, byłoby to finansowe uderzenie w ludzi najbiedniejszych, o najniższym statusie finansowym.Minister energii Miłosz Motyka (PSL) powiedział PAP, że rząd na pewno chciałby dodatkowego opóźnienia wejścia w życie ETS2 w stosunku do tego, co jest teraz. - System ETS2 szczególnie dla gospodarek Europy Środkowo-Wschodniej będzie obciążeniem i do momentu, do kiedy nasz miks energetyczny i ciepłowniczy będzie wyglądał tak jak dziś i inwestycje będą następowały w obecnym tempie, system ETS2 powinien zostać odsunięty, bo on powinien zachęcać, a nie obciążać - powiedział Motyka.Przyznał, że system ETS2, mimo rekompensat, nadmiernie obciążałby polską gospodarkę, gdyby wszedł za wcześnie, bo dotyczy budynków i paliw. - Postulowaliśmy odsunięcie wejścia w życie systemu o trzy lata i będziemy nadal to postulowali. Mamy też sojuszników, podobne do Polski stanowisko mają np. Czechy czy Węgry - zaznaczył Motyka.Z kolei według wiceminister klimatu i środowiska Urszuli Zielińskiej (KO-Zieloni) rząd stoi na stanowisku, że branża transportowa i handlowcy opałem potrzebują dodatkowego czasu na adaptację do nowych wydatków, które poniosą, sprzedając produkty o wysokich emisjach.- Opłata ETS może wpłynąć na wzrost cen węgla czy paliwa wysokoemisyjnego w transporcie. Stąd dążenie rządu do uelastycznienia unijnych regulacji i przesunięcia wdrożenia dyrektywy ETS2 o kolejne dwa lata, czyli na 2030 rok - wyjaśniła Zielińska PAP.- Jednocześnie, jako sekretarz stanu odpowiedzialna za obszar klimatu i posłanka Zielonych czuję się w obowiązku podkreślić, że każdy scenariusz, w tym także kolejne przesunięcie terminów, musi być przeanalizowany pod kątem bilansu zysków i strat. Pamiętajmy, że system ETS2 jest nierozerwalnie powiązany z ogromnymi środkami finansowymi dla rodzin, które dziś są dotknięte ubóstwem energetycznym. Mówimy o kwocie rzędu 153 mld zł na lata 2028-2033, z czego ok. 64 mld zł to zupełnie nowy mechanizm wsparcia rodzin najuboższych, Społeczny Fundusz Klimatyczny. Sumarycznie to więc 26 mld zł nowych środków finansowych w budżecie państwa rocznie. Każde przesunięcie terminu to odroczenie dostępu do tych pieniędzy. A pieniądze mają trafić bezpośrednio do rodzin najbardziej potrzebujących na docieplenie budynków, unowocześnienie domów i środków transportu, czyli na szeroko pojętą redukcję ubóstwa energetycznego. Odsunięcie w czasie tak dużych środków należy więc dobrze przemyśleć i wyważyć - zaznaczyła wiceszefowa MKiŚ.5 marca kraje Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziły nowy cel klimatyczny, zakładający redukcję emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 r. w stosunku do poziomu z 1990 r. Zatwierdzono również roczne opóźnienie wejścia w życie systemu ETS2, który przewiduje objęcie transportu i budownictwa pozwoleniami na emisję CO2. Zamiast w 2027 r., system ten zacznie obowiązywać w 2028 r. (PAP)pś/ drag/ mhr/ Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
RSS
| | AutoQuote - system automatycznej aktualizacji kwotowań, wykresów oraz innych treści strony.
· ON - System włączony (domyślnie) · OFF - System wyłączony
System aktywny jest przez 20 minut. Aby włączyć go ponownie odśwież stronę
Jeśli zauważysz problem zgłoś go nam
|
|
AQ | |
|
|
|
|