pią, 13 mar 2026, 12:51 CET, NY 7:51, Londyn 11:51, Tokio 20:51, WIG20 -0.19%
 Symbol np: ^SPX   
 Symbol np: ^SPX   
Login i hasło     zapisz  
Przegląd wiadomości (Analizy Wszystkie)
Widok: Ostatnia | Kilka | WszystkieKategoria: Biznes | Kraj i Świat | Kraj | Świat | Wszystkie
Źródła:
Szukaj w niusach:
Po Radzie Krajowej Polski 2050 wśród członków głosy o końcu partii
PAP - Kraj
14 lut 2026, 20:50


14.02.2026, Warszawa (PAP) - To symboliczny koniec partii - powiedziała posłanka Polski 2050 Aleksandra Leo po Radzie Krajowej ugrupowania. Wiceszefowa partii Paulina Hennig-Kloska oceniła, że sobotnie wydarzenia nie mają nic wspólnego z demokracją. Posłanka Ewa Szymanowska ostro skrytykowała na X Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050 zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali eskalacji napięć, chce też zawieszenia postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymania się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych. Po obradach Rady Krajowej odejście z Polski 2050 ogłosiła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska. Według niej nie do końca jest przejrzyste, w jaki sposób została zwołana Rada Krajowa i czy stało się to zgodnie z regulaminem.

Wiceszefowa Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska zapytana o sobotnie wydarzenia w partii powiedziała PAP, że na posiedzeniu Rady Krajowej "trochę ustawioną większością" przyjęta została "uchwała kagańcowa" Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Dodała, że uchwała ta mówi, że "posłowie i senatorowie nie mają prawa podejmować w swojej sprawie żadnych decyzji i to przewodnicząca, a nie członkowie klubu będzie decydowała, kto stoi na czele klubu" - zaznaczyła Hennig-Kloska.

- My nie zapisywaliśmy się do partii, w której zabiera się ludziom głos i stanowi za nich - zaznaczyła Hennig-Kloska.

W jej ocenie sobotnie wydarzenia na Radzie Krajowej nie mają nic wspólnego ani z demokracją, ani z solidarnością. - Tym bardziej, jeżeli spojrzymy na to, że przed Radą Krajową pani przewodnicząca rękami sekretarza generalnego zablokowała wybory uzupełniające niektórych delegatów, by utrzymać większość w Radzie - powiedziała.

- Dla mnie to jest cementowanie władz klubu, a my nie mieliśmy być o stołkach. (...) A tu sprowadza się znowu Polskę 2050 do dyskusji o stołkach, tym razem o stołku po wicepremierce - oceniła Hennig-Kloska.

- Kolejny stołek, o który bije się koleżaństwo, to stołek przewodniczącego klubu. Na jego czele powinna stać osoba, która klub jednoczy, więc cementowanie władzy w rękach kogoś, kto klub dzieli jest działaniem na szkodę tego klubu - podkreśliła. Dodała, że jest to sytuacja nie do przyjęcia.

- Pewnie w najbliższych dniach będziemy ze sobą rozmawiać, co dalej z tym zamierzamy zrobić. Oczywiście mamy pełną świadomość tego, że ta uchwała nie ma mocy prawnej, bo wątpliwe są podstawy do jej podjęcia przez Radę Krajową - zauważyła. Dodała, że uchwała jest również niezgodna z regulaminem Sejmu i z ustawą o mandacie posła i senatora.

- Ja to porównuję trochę do ustawy Zbigniewa Ziobro, która cementowała władzę w Prokuraturze Krajowej - oceniła.

Hennig-Kloska zapytana czy widzi jeszcze szansę dla Polski 2050 powiedziała, że "dzisiaj partia boryka się z ogromnym problemem, jeżeli chodzi o zaufanie społeczne". - Tego typu działania zabierają jej tlen, bo jeżeli nie ma zaufania wewnątrz klubu parlamentarnego i torpeduje się szansę na jego odbudowę, to w naturalny sposób to będzie rozszerzać się o sympatyków i wyborców - dodała.

Dramatyczny wpis zamieściła na portalu X posłanka Ewa Szymanowska. Napisała, że uchwała "kagańcowa" mogła przejść większością 27 do 26 tylko dzięki temu, że wcześniej władze partii nie dopuściły do uzupełnienia składu rady o dwie osoby na miejsce posłów, którzy zostali wiceprzewodniczącymi partii, zwalniając tym samym miejsce w Radzie Krajowej. Chodzi o Sławomira Ćwika, który był reprezentantem klubu w radzie oraz Rafała Kasprzyka jako reprezentanta regionu świętokrzyskiego. Według Szymanowskiej w radzie powinien się więc znaleźć nowy przedstawiciel klubu oraz nowy przedstawiciel regionu świętokrzyskiego, do tego jednak nie dopuszczono. Gdyby te osoby były - wynik głosowania nad uchwałą "kagańcową" byłby inny - przekonuje posłanka.

W swoim wpisie oceniła też bardzo ostro nową przewodniczącą partii Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. "Szymonie, wielu z nas przestrzegało Cię przed Katarzyną Pełczyńską Nałęcz. Mówiliśmy, że zabierze Ci partię i ją zniszczy. Nie chciałeś słuchać, a szkoda. Uległeś manipulacji, jak wielu tych, którzy uwierzyli, że tylko ona nas uratuje. Nie uratuje - bo nigdy nie miała takich intencji. Mało tego: to ona niezmiennie najbardziej buja koalicyjną łódką, na co nigdy nie miała zgody naszego klubu" - zwróciła się do założyciela ugrupowania Szymona Hołowni.

Zdaniem Szymanowskiej "Polska 2050 pod przywództwem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz to dziś partia skrajnie niedemokratyczna, dopasowująca prawo i wewnętrzne zasady pod siebie, a nie pod ludzi". "Dzisiejsza Rada Krajowa to jednoznacznie udowadnia. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dużo mówi o jedności i "pojednanej różnorodności", a jednocześnie pozwala, by na wewnętrznych grupach lał się niewyobrażalny hejt i obrażano osoby, które nie są jej przychylne. Sama z zasady nie brudzi sobie rąk, od tego ma swoich ludzi. Nie reaguje na to, mimo że jest na tych samych grupach" - napisała Szymanowska. Zapewniła zarazem, że nie odchodzi z partii.

Szymanowska powiedziała PAP, że uchwała została przyjęta po to, by uniemożliwić odwołanie szefa klubu Pawła Śliza, czego chcą m.in. sygnatariusze listu w sprawie zmian w klubie. Przyznała zarazem, że skutek tej uchwały jest również taki, że każdy członek Polski 2050 może teraz zrobić lub powiedzieć cokolwiek, ale i tak go nie można będzie usunąć. - Mogę powiedzieć, że chcę np. koalicji z Grzegorzem Braunem, ale i tak nikt mi nic nie zrobi - powiedziała Szymanowska. Jej zdaniem świadczy to o tym, że uchwała jest też niekorzystna dla władz partii.

Również posłanka Aleksandra Leo określiła przyjętą przez Radę Krajową Polski 2050 uchwałę jako "kagańcową". - To jest taki symboliczny koniec Polski 2050, do której przystępowałam. Polski 2050, która miała być demokratyczna, solidarna, zielona - oceniła w rozmowie z Polsat News.

Zapowiedziała, że w ciągu najbliższych kilku dni grupa posłów, posłanek i senatorów, z którą działa podejmie decyzję, co dalej w kontekście przyszłości partii Szymona Hołowni.

Poseł Polski 2050 Łukasz Osmalak, odnosząc się do odejścia Żanety Cwaliny-Śliwowskiej z partii wskazał, że "nie jest żadną tajemnicą", że od pewnego czasu w ugrupowaniu panuje różnica zdań. - Ja oczywiście odbieram to tak, że chyba nie wszyscy są w stanie unieść ciężar tego, że to wszystko nie potoczyło się po ich myśli. Niestety niektórzy nie trzymają ciśnienia, reagują nerwowo i stąd pojawiają się tego typu sytuacje - powiedział Osmalak w Polsat News.

Także wiceminister cyfryzacji, poseł Polski 2050 Michał Gramatyka ocenił, że odejście Cwaliny-Śliwowskiej to efekt niemożliwości pogodzenia się z decyzją Rady Krajowej Polski 2050, która przyjęła tak zwaną uchwałę pokojową.

Gramatyka zaznaczył, że sobotnie zachowania kolegów z partii "budzą w nim duży niesmak". Jak powiedział, działania niektórych członków Polski 2050 są odpowiedzią na zmiany wprowadzane przez nową przewodniczącą partii - Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

- Próbują walczyć metodami, które z demokracją nie mają wiele wspólnego - powiedział wiceszef MC. - Dla mnie praca jest najważniejsza i miałem głęboką nadzieję, że w momencie, kiedy ten proces wyborczy się skończy, wszyscy po prostu ruszymy do roboty - dodał.

Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050 miała uspokoić nastroje w partii, w której trwa wewnętrzna walka o wpływy. Pod koniec stycznia br. nową przewodniczącą ugrupowania została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ale w wewnątrzpartyjnych wyborach niewiele mniej głosów otrzymała jej rywalka Paulina Hennig-Kloska.

W klubie Polski 2050 jest 31 posłów. Ugrupowanie wraz z KO, PSL i Lewicą tworzy koalicję rządową. (PAP)

pś/ mchom/ bch/ kpr/ mark/

Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

  RSS  
Najświeższe niusy
Sejm uchwalił ustawę likwidującą 1 października Centralne Biuro Antykorupcyjne
12:43 - PAP
Szef KPRP: uchwała rządu ws. SAFE powtarza wszystkie błędy ustawy i powinna być zbadana przez TK
12:37 - PAP
Kaczyński ws. rządowej uchwały: nie będzie żadnej gwarancji, że jakiś "przyzwoity polski rząd" będzie to uznawał
12:33 - PAP
Premier: uchwała rządu pozwoli uruchomić program Polska Zbrojna
12:10 - PAP
Szef MON: skorzystamy z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych; w uchwale rządu zabezpieczyliśmy budżet MON
11:58 - PAP

 więcej...


Pozostałe niusy z PAP
Sejm za poprawkami Senatu do noweli rozszerzającej katalog budowli przeciwpowodziowych
pią, 12:47 - PAP
Sejm wezwał rząd do zaskarżenia umowy z Merocosurem do TSUE
pią, 12:43 - PAP
Przebudowa odcinka linii kolejowej 93 usprawni połączenia Polski z Czechami
pią, 12:42 - PAP
Kanclerz Niemiec: decyzja USA o złagodzeniu sankcji na rosyjską ropę jest błędem
pią, 12:40 - PAP
Sejm za poprawkami Senatu do noweli usprawniającej zasady obrotu towarami strategicznymi
pią, 12:35 - PAP

 więcej...


Help - For webmasters - RSS - Advertisement - Terms of service - Privacy [settings] - Stooq - Android App - Earth: CO2 CH4 Temp.

© 2000-2026 Stooq