czw, 22 sty 2026, 10:50 CET, NY 4:50, Londyn 9:50, Tokio 18:50, WIG20 +1.60%
 Symbol np: ^SPX   
 Symbol np: ^SPX   
Login i hasło     zapisz  
Przegląd wiadomości (Wszystkie Kraj)
Widok: Ostatnia | Kilka | WszystkieKategoria: Biznes | Kraj i Świat | Kraj | Świat | Wszystkie
Źródła:
Szukaj w niusach:
Sąd: Henryk Kania otrzyma list żelazny po wpłacie 20 mln zł poręczenia
PAP - Kraj
9 gru 2025, 17:42


9.12.2025, Katowice (PAP) - Sąd Apelacyjny w Katowicach zdecydował we wtorek, że Henryk Kania, podejrzany m.in. o wielomilionowe oszustwa i przebywający w Argentynie były właściciel Zakładów Mięsnych Kania, otrzyma list żelazny, pod warunkiem że w jego imieniu zostanie wpłacone 20 mln zł poręczenia majątkowego.

Sąd apelacyjny rozpoznawał zażalenia prokuratury i obrońców Kani (zgodził się na podawanie pełnego nazwiska) na postanowienie sądu okręgowego, który kilka tygodni temu wyznaczył 8 mln zł poręczenia jako warunek uzyskania listu żelaznego. Sąd odwoławczy, co do zasady, utrzymując w mocy decyzję z I instancji, podwyższył tę kwotę do 20 mln zł.

O treści postanowienia sądu apelacyjnego poinformowali dziennikarzy po niejawnym posiedzeniu Sebastian Głuch ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej i obrońcy podejrzanego. Termin wpłaty sąd wyznaczył na 30 czerwca.

Jak opisywał prok. Głuch, sąd ocenił, że sprzeciw prokuratora w przypadku decyzji o wydaniu listu żelaznego nie jest wiążący.

- Z drugiej strony (uznał, że) wysokość szkody, charakter sprawy wskazują na to, że poręczenie w takiej wysokości powinno zostać przez podejrzanego wpłacone, wtedy będzie mógł wrócić do Polski z listem żelaznym - dodał prokurator.

Pytany o stanowisko zaprezentowane w sądzie apelacyjnym, prok. Głuch powiedział, że wnosił o zmianę decyzji sądu okręgowego, a na wypadek, gdyby sąd uznał, że list żelazny można wydać, domagał się zwiększenia kwoty poręczenia.

Adwokaci Kani powtórzyli, że ich klient nie jest w stanie zgromadzić poręczenia wyznaczonego przez sąd.

- Jest to kwota nie do osiągnięcia - powiedział dziennikarzom jeden z nich mec. Olgierd Pogorzelski.

Dodał, że obrona ma przygotowane następne kroki, ale na razie nie zdradza, jakie one będą. Wtorkowa decyzja sądu jest prawomocna.

- Argumentowaliśmy na temat dowodów sprawstwa, które w odczuciu prokuratury jest, w naszym nie, ale sąd na tym etapie nie mógł tego badać, więc cały czas nie mógł się tak naprawdę odnieść merytorycznie do naszych wniosków, ponieważ przepisy na to nie pozwalają - opisywał mec. Pogorzelski.

Obrońcy Kani złożyli wniosek o wydanie listu żelaznego w kwietniu br. Taki dokument gwarantowałby podejrzanemu, że mógłby po powrocie do Polski odpowiadać z wolnej stopy do czasu prawomocnego wyroku. Prawnicy podejrzanego powtórzyli we wtorek, że chciałby on wrócić do kraju nie tylko po to, by wziąć udział w swoim postępowaniu karnym, ale też w sprawach cywilnych, które według niego - jak mówił Pogorzelski - "powodują rozgrabienie majątku po Zakładach Mięsnych, jak i również innych podmiotach ściśle związanych z majątkiem rodziny".

- Niestety postępowanie karne bardzo mocno oddziałuje na te inne postępowania i sądy też mają pewnego rodzaju powściągliwość i patrzą, że w tle jest postępowanie karne, zatem bardzo ostrożnie podchodzą do pewnych kwestii. No i niestety ta narracja prokuratorska przebija się i chcielibyśmy to jakoś zmienić, ale to jest dosyć trudna sytuacja - podsumował Pogorzelski.

We wrześniu br. rzeczniczka Prokuratora Generalnego Anna Adamiak w pisemnej odpowiedzi na pytania PAP na temat postępowania ekstradycyjnego Kani poinformowała, że ostatnią informację od strony argentyńskiej Prokuratura Krajowa otrzymała w listopadzie 2024 r.

"Zgodnie z jej treścią postępowanie ekstradycyjne pozostaje zawieszone do czasu rozpoznania skargi kasacyjnej przez Sąd Najwyższy dotyczącej oddalenia wniosków dowodowych obrony. Na wniosek PK Ambasada RP w Buenos Aires w dniu 12.05.2025 r. zwróciła się do MSZ Argentyny o informację o stanie realizacji wniosku. Nie otrzymaliśmy dotychczas odpowiedzi" - dodała prok. Adamiak.

Prokuratura zarzuca Henrykowi Kani wiele przestępstw związanych z funkcjonowaniem zakładów, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, w ramach której popełniono wiele oszustw na szkodę banków, kilku dostawców oraz Skarbu Państwa. Jak podała prokuratura, w śledztwie ujawniono wystawienie około 2,5 tys. fikcyjnych faktur na łącznie blisko 900 mln zł.

Prokuratorskie postępowanie w sprawie nieprawidłowości w Zakładach Mięsnych Henryk Kania SA toczy się od lipca 2019 r. Prowadzi je śląski wydział Prokuratury Krajowej. Jak informowała we wrześniu prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z działu prasowego PK, zarzuty ogłoszono łącznie 40 osobom.

Kania twierdzi m.in., że do upadku jego zakładów przyczynił się jeden z banków i jedna z największych sieci handlowych w Polsce. Stanowisko podejrzanego dotyczące przyczyn upadłości zakładów mięsnych to jego linia obrony - odpowiadała prokuratura.

Jednym z podejrzanych w tym śledztwie jest były minister rolnictwa i były szef SLD Wojciech Olejniczak, którego CBA zatrzymało w listopadzie 2024 r. Prokuratura zarzuca mu działania na szkodę Alior Banku w związku z przyznawaniem wsparcia kredytowego Zakładom Mięsnym Henryka Kani. Zarzut dotyczy okresu, kiedy Olejniczak był dyrektorem Departamentu Biznesu Agro Alior Banku. Według śledczych szkoda wyrządzona bankowi wynosi 161 mln zł.

Zakłady Mięsne Kania w Pszczynie, które wcześniej były potentatem na rynku, upadły w 2020 r. Ich założyciel Henryk Kania zmarł w listopadzie 2024 r. Jego syn, również Henryk, który przejął zarządzanie firmą, jest głównym podejrzanym w toczącym się w śląskim wydziale PK śledztwie. Był ścigany międzynarodowym listem gończym i europejskim nakazem aresztowania. W 2020 r. argentyńskie służby zatrzymały go w Buenos Aires. Został wówczas osadzony w areszcie domowym. (PAP)

kon/ joz/

Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

  RSS  
AQ
ON | OFF
Skojarzone kwotowania
Alior Bank SA
ALR114.10+1.35 (+1.20%)10:33
Notowania
Indeksy, Waluty, Towary...


Najświeższe niusy
Przydacz: potrzebujemy więcej czasu i analiz, aby podjąć dobrą decyzję ws. Rady Pokoju
10:32 - PAP
RCB ostrzega przed smogiem w ośmiu województwach
10:23 - PAP
Kosiniak-Kamysz o postępowaniu prezydenta ws Rady Pokoju: dobre posunięcie
10:12 - PAP
Sejm: wszystkie kluby, poza PiS, za projektem obszernej reformy procedury karnej
7:00 - PAP
SN odmówił uchwały ws. warunkowego zwolnienia z kary dożywocia; kolejny spór o wyłączenie sędziów
6:58 - PAP

 więcej...


Pozostałe niusy z PAP
TSUE: KE słusznie potrąciła Polsce 68,5 mln euro kar za kopalnię Turów
czw, 10:48 - PAP
Firmy w Polsce przyspieszają w dostosowaniu się do AI Act - EY
czw, 10:47 - PAP
MF: od 15 lutego w usłudze Twój e-PIT będą udostępnione rozliczenia podatkowe
czw, 10:45 - PAP
Wiceminister zdrowia: standardem pozostaje poród na oddziale położniczo-ginekologicznym
czw, 10:39 - PAP
Kreml: wysoko oceniamy wysiłki pokojowe Trumpa i jego zespołu
czw, 10:39 - PAP

 więcej...


Help - For webmasters - RSS - Advertisement - Terms of service - Privacy [settings] - Stooq - Android App - Earth: CO2 CH4 Temp.

© 2000-2026 Stooq