pon, 15 gru 2025, 0:40 CET, NY 18:40, Londyn 23:40, Tokio 8:40, ^SPX -1.07% | Przegląd wiadomości (Wszystkie Biznes) | |
 18.11.2025, Washington (PAP/EPA) - US President Donald Trump meets with Saudi Crown Prince Mohammed bin Salman in the Oval Office of the White House in Washington, DC, USA, 18 November 2025. (fot. Nathan Howard /Pool)
| | Trump: Mohamed bin Salman nic nie wiedział o zabójstwie Chaszodżdżiego PAP - Świat 18 lis 2025, 20:17
18.11.2025, Waszyngton (PAP) - Donald Trump powiedział we wtorek, że saudyjski następca tronu Mohamed bin Salman nic nie wiedział o zabójstwie publicysty "Washington Post" Dżamala Chaszodżdżiego, co przeczy ustaleniom CIA. Prezydent USA oznajmił też, że uzgodnił z księciem układ o bezpieczeństwie.Trump bronił saudyjskiego premiera i faktycznego władcę saudyjskiej monarchii podczas jego pierwszej od siedmiu lat wizyty w Białym Domu. W reakcji na pytanie o ustalenia CIA z 2018 r., że Salman zlecił zabójstwo i poćwiartowanie ciała opozycyjnego działacza i publicysty waszyngtońskiego dziennika, Trump ostro skrytykował dziennikarkę telewizji ABC i odpowiedział za saudyjskiego księcia.- ABC? Jesteście fake news (...). Jeśli chodzi o tego dżentelmena, on wykonuje fenomenalną robotę. Wspomniałaś o kimś, kto był skrajnie kontrowersyjny. Wielu ludzi nie lubiło dżentelmena, o którym mówisz. I czy go lubicie, czy nie, czasami zdarzają się takie rzeczy, on (Salman) nic o tym nie wiedział i skończmy na tym. Nie musisz zawstydzać naszego gościa takimi pytaniami - mówił Trump. Salman odparł z kolei, że jego kraj nie miał nic wspólnego z zamachami 11 września, a w sprawie Chaszodżdżiego bardzo mu przykro z powodu każdego straconego życia. Dodał, że saudyjskie władze "ulepszyły system, by zapewnić, że nic takiego nie zdarzy się znowu" - To bolesne, to wielki błąd i staramy się z całych sił, by nic takiego się więcej nie zdarzyło - oświadczył.Trump potem ponownie łajał tę samą dziennikarkę za zadanie "niesubordynowanego" pytania na temat sprawy Jeffreya Epsteina i stwierdził, że telewizja ABC powinna stracić licencję za krytykę jego prezydentury.Prezydent USA wielokrotnie chwalił saudyjskiego następcę tronu, w tym jego dorobek w zakresie praw człowieka. Ogłosił też, że wraz z Arabią Saudyjską uzgodnił układ o bezpieczeństwie, choć nie zdradził na ten temat szczegółów. Potwierdził również, że Arabia kupi myśliwce F-35 i zapewniał, że Izrael - również użytkownik tych samolotów, który zgłaszał wątpliwości co do transakcji - będzie zadowolony.Mohamed bin Salman ogłosił tymczasem, że dzięki podpisanym podczas jego wizyty porozumieniom - m.in. w zakresie zakupu półprzewodników, AI, minerałów krytycznych i energetyki - Arabia Saudyjska zwiększy swoje inwestycje w USA z wcześniej obiecywanych 600 mld do 1 biliona. Książę zapowiedział też, że saudyjska monarchia zainwestuje pieniądze w odbudowę Strefy Gazy, choć nie wymienił kwoty, twierdząc, że o tym będzie rozmawiał m.in. z Trumpem.Trump chwalił się, że jest najlepszym dla Arabii Saudyjskiej prezydentem w historii USA, krytykując swoich poprzedników, Joego Bidena i Baracka Obamę, za "okropne" traktowanie bliskowschodniego sojusznika. Drwił też z zachowania Bidena, który po okresie izolowania Salmana przybił mu "żółwika", co zostało wówczas przyjęte za zakończenie izolacji.- Ja uchwyciłem tę (Salmana) rękę. Nie obchodzi mnie, gdzie do diabła była. (...) Kiedy wysiadasz z samolotu, masz przed sobą przyszłego króla i jednego z najbardziej szanowanych mężczyzn na świecie, ściskasz mu dłoń - dodał.Choć oficjalnie wizyta saudyjskiego następcy tronu jest jedynie wizytą roboczą - Salman nie jest głową państwa - towarzyszy jej ceremoniał niemal identyczny jak podczas wizyt o randze państwowej. Jeszcze przed wizytą aleja Pensylwania Avenue przed Białym Domem została udekorowana amerykańskimi i saudyjskimi flagami. Trump powitał księcia przy asyście orkiestry wojskowej, salwie honorowej i przelocie myśliwców F-15 i F-35 nad Białym Domem. Podobnie jak w przypadku wizyty państwowej Trump wyda wieczorem dla swojego gościa uroczystą kolację, w której uczestniczyć będą przedstawiciele elit polityki, kultury i sportu, w tym m.in. golfista Tiger Woods czy grający w Arabii Saudyjskiej portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo.Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)osk/ kar/ Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
RSS
| | |
|
|