śro, 17 gru 2025, 9:43 CET, NY 3:43, Londyn 8:43, Tokio 17:43, WIG20 +0.11% Politolog: konflikt między Nawrockim a Tuskiem będzie narastał PAP - Kraj 13 lis 2025, 15:56
13.11.2025, Warszawa (PAP) - Karol Nawrocki ewidentnie chce przejąć rolę prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i zostać liderem prawicy - ocenił dr hab., prof. UAM Szymon Ossowski, pytany o udział prezydenta w Marszu Niepodległości. Premier Donald Tusk udział ten nazwał "ponurym żartem". Według eksperta konflikt Nawrocki - Tusk będzie narastał.We wtorek ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. W marszu wziął udział m.in. prezydent RP Karol Nawrocki, który nie szedł na czele, ale wśród uczestników.Do udziału prezydenta w wydarzeniu odniósł się w czwartkowym wpisie na X premier Donald Tusk, który udział głowy państwa w marszu nazwał "ponurym żartem". "To, że na marszu partie posłów Mentzena, Wiplera, Brauna i Fritza wysyłały mnie do Berlina, było nawet zabawne. Mniej zabawne jest to, że dla maszerujących wrogami były Zachód, Unia Europejska i Ukraina, nie Rosja. A ponurym żartem jest to, że na ich czele szedł prezydent RP" - napisał Tusk na X.Politolog, dr hab., prof. Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu Szymon Ossowski z ocenił w rozmowie z PAP, że udział Nawrockiego w Marszu Niepodległości wskazuje na próby zabiegania o zostanie "liderem szeroko rozumianej prawicy w Polsce". - Prezydent ewidentnie chce przejąć rolę lidera Jarosława Kaczyńskiego na prawicy. Buduje swój własny ośrodek, który zmniejsza rolę PiS-u i wzmacnia Konfederację. Tak, żeby to on mógł być tym patronem, który doprowadzi do ich wspólnego zwycięstwa - powiedział.Jego zdaniem konflikt między Nawrockim a Tuskiem odbywa się na dwóch płaszczyznach - politycznej oraz kompetencyjnej. - Powód tego konfliktu jest taki, że są za dwa lata wybory i jedna i druga strona doszła do wniosku, że konflikt polaryzujący mobilizuje elektoraty to element polityczny - ocenił. Jak dodał, z tego względu konflikt będzie się tylko nasilał.- Drugą kwestią jest spór dotyczący zakresu władzy prezydenta. Mamy dualną władzę wykonawczą: rząd rządzi, a prezydent - no właśnie - jest wybrany w wyborach powszechnych, ale mandat konstytucji ma dość ograniczony - podkreślił.W jego ocenie Nawrocki "rozszerzająco" interpretuje niektóre zapisy konstytucji. - Zawsze w takiej sytuacji przypomina mi się Lech Wałęsa i falandyzacja prawa, kiedy jego doradca Lech Falandysz interpretował konstytucję rozszerzająco na swoją korzyść. Teraz mamy do czynienia z podobną sytuacją - ocenił Ossowski.Konflikt między oboma politykami rozpoczął się jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej. Nawrocki wielokrotnie nazywał Tuska "najgorszym premierem w historii Polski", a Tusk Nawrockiemu zarzucał m.in., że "wspólnie z Putinem i jego sojusznikami będzie rozwalał Europę". (PAP)sza/ sdd/ lm/ Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
RSS
| | |
|
|