śro, 10 gru 2025, 6:58 CET, NY 0:58, Londyn 5:58, Tokio 14:58, ^SPX -0.09% | Przegląd wiadomości (Analizy Wszystkie) | |
Biały Dom: e-maile Epsteina dowodzą, że Trump nie zrobił nic złego PAP - Świat 12 lis 2025, 21:31
12.11.2025, Waszyngton (PAP) - Ujawnione w środę e-maile Jeffreya Epsteina dowodzą tylko, że prezydent Donald Trump nie zrobił nic złego - oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Wyjaśniła, że wymieniona w wiadomościach ofiara Epsteina, Virginia Giuffre, zeznała w sądzie, że Trump nie zachowywał się wobec niej nieprzyzwoicie.- Te e-maile nie dowodzą absolutnie niczego, poza faktem, że prezydent Trump nie zrobił niczego złego - powiedziała Leavitt podczas środowego briefingu w Białym Domu. Skomentowała w ten sposób ujawnioną w środę korespondencję Epsteina z jego partnerką Ghislaine Maxwell z 2011 r., w której finansista-pedofil powiedział, że Trump spędził z jedną z jego ofiar kilka godzin w jego domu.Tożsamość ofiary została pierwotnie ocenzurowana przez Demokratów z komisji ds. nadzoru Izby Reprezentantów, którzy opublikowali dokumenty. Jak się jednak okazało, chodziło o Virginię Giuffre, najbardziej prominentną z ofiar Epsteina, która w tym roku popełniła samobójstwo. Giuffre zeznawała, że nie była świadkiem żadnego nieodpowiedniego zachowania ze strony Trumpa.W innym opublikowanym e-mailu, z 2019 r., Epstein powiedział dziennikarzowi Michaelowi Wolffowi, że Trump nigdy nie poprosił go, by zrezygnował z członkostwa w jego klubie Mar-a-Lago, bo nigdy nie był jego oficjalnym członkiem."Oczywiście, że on wiedział o dziewczynach, bo poprosił Ghislaine (Maxwell), by przestała" - dodał.Leavitt stwierdziła w środę, że Trump wyrzucił Epsteina z klubu, bo ten był pedofilem. Sam Trump jednak twierdził, że powodem zakończenia ich przyjaźni było podkradanie przez Epsteina jego pracownic-masażystek. Jedną z nich - według Trumpa - miała być Giuffre.Rzeczniczka prezydenta twierdziła, że administracja Trumpa opublikowała już wszystkie dokumenty związane ze sprawą Epsteina, jakie mogły zostać opublikowane. Potwierdziła jednak doniesienia o tym, że Biały Dom naciska na republikańskich kongresmenów, by wycofali swoje podpisy pod petycją o wymuszenie głosowania nad ujawnieniem wszystkich dokumentów w sprawie. W środę petycja ma zostać podpisana przez 218. posłankę, co pozwoli na głosowanie nad kwestią, o ile swojego podpisu nie wycofa żaden polityk partii rządzącej.Na środowe rewelacje zareagował też sam prezydent we wpisie na swoim portalu społecznościowym Truth Social."Demokraci próbują ponownie poruszyć kwestię szwindlu z Jeffreyem Epsteinem, bo zrobią wszystko, by odwrócić uwagę od tego, jak źle postąpili w sprawie shutdownu i wielu innych kwestii. Tylko bardzo zły lub głupi Republikanin wpadłby w tę pułapkę" - napisał Trump.Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)osk/ mal/ Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
RSS
| | |
|
|