śro, 17 gru 2025, 1:33 CET, NY 19:33, Londyn 0:33, Tokio 9:33, ^SPX -0.24% USA: Demokraci ujawnili e-maile Epsteina, w których wspominał o Trumpie PAP - Świat 12 lis 2025, 18:48
12.11.2025, Waszyngton (PAP) - Demokraci z komisji ds. nadzoru Izby Reprezentantów opublikowali w środę e-maile Jeffreya Epsteina, które zdają się sugerować, że Donald Trump mógł wiedzieć o wykorzystywanych przez niego ofiarach, a z jedną z nich spędził "godziny". E-maile znalazły się w nowej partii dokumentów otrzymanych przez komisję.Demokraci zamieścili na platformie X obrazy trzech e-maili, w których Epstein i jego partnerka Ghislaine Maxwell wspominają o Trumpie, z którym przez lata się przyjaźnili.Pierwsza to wiadomości z kwietnia 2011 r. - trzy lata po pierwszym skazaniu Epsteina za skłanianie do seksu nieletnich."Chcę, żebyś zdała sobie sprawę, że psem, który nie zaszczekał, jest Trump…" - napisał Epstein do Maxwell, dodając, że jedna z jego ofiar - której nazwisko zostało ocenzurowane przez komisję - "spędziła z nim godziny" w domu Epsteina, a mimo to "jego nazwisko nie zostało wymienione"."Myślałam o tym…" - odparła Maxwell.Drugi e-mail to dialog z 2015 r. między Epsteinem i pisarzem Michaelem Wolffem, autorem kontrowersyjnych książek o prezydenturze Trumpa. W dniu przedwyborczej debaty w telewizji CNN Wolff napisał Epsteinowi, że słyszał, że stacja zamierza zapytać Trumpa o związki z Epsteinem (według CNN ostatecznie takie pytanie nie padło). Epstein zapytał Wolffa, jak gdyby mógł skomponować odpowiedź Trumpa na to pytanie, jak powinna ona brzmieć. W odpowiedzi Wolff stwierdził, że Epstein powinien "dać mu się samemu powiesić"."Jeśli on powie, że nie był w twoim samolocie lub domu, to daje ci wartościowy PR i polityczną walutę. Możesz go powiesić w sposób, w który potencjalnie da ci pozytywne korzyści, albo, jeśli naprawdę wyglądać będzie na to, że może wygrać, możesz go uratować, generując dług" - radził pisarz. Dodał jednak, że możliwe jest, że Trump powie, że "Jeffrey jest świetnym gościem, który został źle potraktowany i jest ofiarą politycznej poprawności, która zostanie zdelegalizowana w reżimie Trumpa".Trzeci e-mail to wiadomość z 2019 r., w której Epstein napisał do Wolffa, że Trump nigdy nie poprosił go, by zrezygnował z członkostwa w jego klubie Mar-a-Lago, bo nigdy nie był jego oficjalnym członkiem."Oczywiście, że on wiedział o dziewczynach, bo poprosił Ghislaine (Maxwell), by przestała" - dodał.Kontekst tych wiadomości nie jest do końca znany. Jak powiedział CNN Wolff, był zaangażowany w szczegółowe rozmowy z Epsteinem na temat jego relacji z Trumpem i e-maile te były częścią tej rozmowy.Demokraci z komisji ds. nadzoru stwierdzili, że nowe dokumenty "każą zadać poważne pytania o Donaldzie Trumpie i jego wiedzy o straszliwych zbrodniach Epsteina".Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt w swoim oświadczeniu zarzuciła Demokratom dokonanie "selektywnego przecieku" do liberalnych mediów, by "stworzyć fałszywą narrację, by oczernić prezydenta Trumpa". Wiceprzewodniczący komisji ds. nadzoru, kongresmen Robert Garcia, zapowiedział, że wkrótce opublikuje resztę otrzymanych dokumentów, lecz dopiero po ocenzurowaniu nazwisk ofiar Epsteina.Trump i Epstein przez lata byli sąsiadami i przyjaciółmi w Palm Beach na Florydzie. Trump twierdził, że wyrzucił jednak ostatecznie Epsteina ze swojego klubu. Pytany o powody, prezydent wyjaśniał, że chodziło o "podbieranie" przez Epsteina jego pracownic, masażystek z Mar-a-Lago.Opublikowane e-maile są jednymi z ponad 23 tys. dokumentów, które komisja Izby otrzymała od prawników reprezentujących majątek Epsteina, który według policji popełnił samobójstwo w areszcie w 2019 r. przed czekającym go procesem federalnym w sprawie wykorzystywania nieletnich. W poprzednich transzach ujawniono m.in. domniemaną kartkę urodzinową Trumpa na 50. urodziny Epsteina, w której wspominał on o łączących obu mężczyzn tajemnicach. Tekst wpisany był w szkic sylwetki nagiej kobiety. Trump twierdził, że nie jest autorem rysunku i pozwał "Wall Street Journal", który pierwszy opisał sprawę.Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)osk/ mal/ mhr/ Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
RSS
| | |
|
|