śro, 23 sty 2019, 2:56 CET, NY 20:56, Londyn 1:56, Tokio 10:56, ^SPX -1.42%
 Symbol np: ^SPX   
 Symbol np: ^SPX   
Login i hasło     zapisz  
Przegląd wiadomości (Analizy Wszystkie)
Widok: Ostatnia | Kilka | WszystkieKategoria: Biznes | Kraj | Świat | Wszystkie
Wyświetl: Tytuły i nagłowki | Tylko tytuły
Źródła:
Szukaj w niusach:
REKLAMA
Sąd: "Gazeta Polska" nie musi publikować sprostowania słów premiera o sędziach
PAP - Kraj
11 sty 2019, 13:55


11.01.2019, Warszawa (PAP) - "Gazeta Polska" nie musi publikować sprostowania do fragmentu wywiadu z premierem Mateuszem Morawieckim. W piątek stołeczny sąd oddalił pozew krakowskich sędziów przeciw redaktorowi naczelnemu "GP" o zamieszczenie takiego sprostowania.

W wywiadzie z czerwca ub.r. premier Morawiecki pytany o zachowanie krakowskich sędziów, którzy wystąpili przeciwko powołanej przez ministra sprawiedliwości nowej prezes sądu okręgowego, odparł: "W mojej opinii szczególnie znamienny jest przykład sądu z Krakowa. Będę zachęcał pana Timmermansa, aby się przyjrzał temu przykładowi bardzo uważnie. Wszystko wskazuje bowiem na to, że działała tam zorganizowana grupa przestępcza".

Sędziowie z krakowskiego sądu okręgowego poczuli się urażeni słowami "zorganizowana grupa przestępcza". Wnieśli do czasopisma o sprostowanie, które nie zostało opublikowane, więc wnieśli pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie o nakazanie takiego sprostowania.

"W żaden sposób z tej wypowiedzi (z wywiadu - PAP) nie można wywnioskować, że stwierdzenie działania zorganizowanej grupy przestępczej w sądzie w Krakowie odnosi się do sędziów sądu okręgowego (...). W świetle tego, co od bardzo długiego czasu w mediach jest przekazywane w kwestii pewnych nieprawidłowości w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie, każdy przeciętny odbiorca odbierze to właśnie tak, że jakaś afera być może jest, ale w żaden sposób nie można tego łączyć z sędziami Sądu Okręgowego w Krakowie" - wskazała w uzasadnieniu wyroku sędzia Agnieszka Derejczyk.

Jak zaznaczyła, ponadto ta wypowiedź nie podlegała w ocenie sądu sprostowaniu w trybie Prawa prasowego. "Jest to autoryzowany wywiad, nie wypowiedź autorów wywiadów, nie redaktora naczelnego, tylko wypowiedź osoby trzeciej, która też nie przesądza, że taki jest fakt. W ocenie sądu jest to opinia wyrażona przez tę osobę" - mówiła sędzia Derejczyk. Takie opinie więc - w ocenie sądu - nie podlegają sprostowaniom.

Wyrok jest nieprawomocny. Pełnomocniczka sędziów powiedziała PAP, iż o ewentualnym odwołaniu zdecyduje po analizie pisemnego uzasadnienia piątkowego orzeczenia.

"To było bardzo źle napisane sprostowanie, 38 sędziów sądu okręgowego powinno umieć napisać sprostowanie. (...) Sąd musiał to oddalić" - powiedział z kolei dziennikarzom po ogłoszeniu wyroku redaktor naczelny "GP" Tomasz Sakiewicz.

W wywiadzie "Premier po przejściach, Polska z przyszłością" opublikowanym 13 czerwca 2018 r. w "GP" dziennikarze pytali premiera o to, czy "mamy pełzający bunt władzy sądowniczej". "Stowarzyszenia sędziów apelują do zagranicznych instytucji o ingerencje w wewnętrzne sprawy RP. W Krakowie sędziowie wystąpili przeciwko prezes powołanej przez ministra sprawiedliwości" - wymieniali dziennikarze.

"W mojej opinii szczególnie znamienny jest przykład sądu z Krakowa. Będę zachęcał pana przewodniczącego Timmermansa, aby się przyjrzał temu przykładowi bardzo uważnie" - odpowiedział premier Morawiecki. "Wszystko wskazuje bowiem na to, że działała tam zorganizowana grupa przestępcza" - mówił.

"A na pytanie o bunt odpowiem tak: ja widzę ogromne pole do współpracy, do dialogu ze środowiskiem sędziowskim. Mamy 10 tysięcy sędziów i ogromna część z nich nie chce żadnego buntu, nie widzi zagrożenia. Jeśli nawet w tej dominującej grupie są jakieś zastrzeżenia, postulaty zmian - jestem otwarty na debatę" - kontynuował Morawiecki.

Jak dodawał premier "jest też taka grupa sędziów, którzy nie chcą się pogodzić z nową rzeczywistością, z losowym przydzielaniem spraw sądowych, z brakiem możliwości przesuwania sędziów pomiędzy wydziałami". "A przecież te i wiele innych naszych działań diametralnie zwiększyły niezawisłość sędziów i jakość wyroków" - podkreślał.

Jak mówił w grudniu ub.r. PAP b. rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa, członek Stowarzyszenia Sędziów "Themis" i jeden z powodów w tej sprawie, sędzia Waldemar Żurek, pytanie zadane przez dziennikarza "GP" dotyczyło sytuacji w Sądzie Okręgowym w Krakowie, a mianowicie - jak mówił sędzia - "problemów z nominatką Zbigniewa Ziobry, która została - po przerwaniu kadencji poprzedniego prezesa - pełniącą obowiązki prezesa". "Dziennikarz zadał premierowi pytanie dotyczące tej sytuacji, a premier odpowiedział, że Timmermans czy Bruksela powinni się (jej) przyjrzeć, bo w Krakowie działała zorganizowana grupa przestępcza" - mówił sędzia Żurek.

Dodawał, że "była afera" wokół tzw. centrum zakupów wspólnych, ulokowanego w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie, "więc zupełnie innym sądzie - osobowo i strukturalnie". Jak konkludował, premier w wywiadzie nie wskazał konkretnych osób, więc "każdy sędzia może czuć się dotknięty".

Poza Żurkiem pod pozwem podpisali się m.in. prezes Stowarzyszenia Sędziów "Themis" Beata Morawiec oraz przewodniczący jednego z wydziałów karnych krakowskiego SO Dariusz Mazur.

Sakiewicz mówił zaś w listopadzie ub.r., że - jego zdaniem - żądanie sędziów "ma charakter represyjny". "Próba ocenzurowania tego typu wypowiedzi jest jedną z najbardziej haniebnych form cenzury, jakie można wymyślić" - oceniał.

W odpowiedzi na zarzuty powodów Sakiewicz przekonywał m.in. że nie wydrukował sprostowania, ponieważ jego zdaniem ta grupa sędziów nie jest uprawniona do składania takich żądań - nie są władzami sądu. Jego zdaniem celem tego sprostowania było to, by nikt nigdy już nic złego nie mógł publicznie powiedzieć o środowisku sędziowskim.

Piątkowe ogłoszenie wyroku zgromadziło kilkadziesiąt osób publiczności podzielonej na dwie grupy - część była ubrana w koszulki z napisem "Konstytucja", inni zaś w koszulki z napisem "#reforma sądów". (PAP)

autor: Marcin Jabłoński, Nadia Senkowska

Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

  RSS  
REKLAMA
Najświeższe niusy
Wall Street na sporych minusach, wróciły obawy o spowolnienie gospodarcze
wto, 22 sty - PAP
GDDKiA: drogi krajowe przejezdne; lokalnie oblodzenie, śnieg i mgła
wto, 22 sty - PAP
ZEW przeminął - i co dalej?
wto, 22 sty - FMCM
UODO apeluje do resortu cyfryzacji o niewkraczanie w jego kompetencje
wto, 22 sty - PAP
MSZ przybliża dziedzictwo kulturowe krajów Partnerstwa Wschodniego
wto, 22 sty - PAP

 więcej...


Pozostałe niusy z PAP
Senat USA w czwartek zajmie się ustawami w sprawie shutdownu
wto, 22 sty - PAP
Rząd Wenezueli oskarża wiceprezydenta USA o wspieranie terrorystów
wto, 22 sty - PAP
McConnell: Senat w tym tygodniu zagłosuje nad propozycją Trumpa w sprawie shutdownu
wto, 22 sty - PAP
W Warszawie uczczono pamięć Powstania Styczniowego
wto, 22 sty - PAP
Magdalena Adamowicz: Paweł był grillowany żywcem, słowo może zabić
wto, 22 sty - PAP

 więcej...



Help - For webmasters - RSS - Terms of service - Stooq - Android App

© 2000-2019 Stooq